Czy Lądek udało się odczarować ?

 

Tydzień po Rajdzie Strzelca nasz Team pojawił się na 3 rundzie ARP Ziemi Zachodniej, III Rajdzie Zdrojowym, który odbył się w Lądku Zdrój. Choć z zapowiadanych dwóch dni ścigania i 40km oesowych, z powodu okresu letniego a tym samym żniw, organizator został zmuszony do skrócenia rajdu i wytyczenia nowych odcinków, do ścigania pozostał jeden dzień z 18km oesowymi, co „szału” nie zapowiadało.

Do zawodów standardowo zgłosiły się nasze etatowe załogi, Jaro/Mały w BMW oraz Romel/Galu w Fordzie Fiesta, którzy w pamięci mają pechowy zakręt na 2 Zimowym Rajdzie Zdrojowym, na którym jedno drzewko ustąpiło a drugie dość mocno przemodelowało tylną cześć Fiesty, na szczęście Chłopakom nic się nie stało, ale za to dość mocno ucierpiały „morale” :) innym faktem jest, że auto w ekspresowym tempie zostało odbudowane, "morale" chyba też... bo w końcu to na błędach najszybciej się uczymy.

W raz ze wschodem słońca nasze załogi ruszyły do Lądka, po ponad godzinnej podróży dotarli na miejsce. Park serwisowy wytyczony w nowym miejscu, na terenie PKP, trochę dalej od Rynku ale nawierzchniowo dużo lepiej niż podczas edycji z lutego. Standardowo zapisy, oklejenie numerami, BK i czas na zapoznanie. Organizator przygotował dwa odcinki przejeżdżane trzykrotnie. Pierwszy to nowość dla naszych załóg, Radochów-Trzebieszowice o długości 2,4km, a drugi znany z lutego (na szczęście nie ten Romela:)) Radochów-Lądek Zdrój o długości 3,6km. Oba typowo asfaltowe, jak się okazało podczas zapoznania będzie szybko i technicznie, a zarazem bardzo kompaktowo, obie próby obok siebie, nie daleko Lądka.

Pierwsza pętla pokazała że jest bardzo szybko, średnie prędkości najszybszych aut w generalce sięgają 100km/h. Romel zaczął trochę zachowawczo, mając w głowie przygody z przed pół roku, ale też był to pierwszy start na nowym, mocniejszym silniku, w takich warunkach, co w połączeniu z dość długą skrzynią powodowało lekkie problemy z doborem poszczególnych biegów. Jak się okazało nie było najgorzej, pierwszy odcinek kończą na 5 miejscu ze stratą niecałych 4 sek do liderów, drugi już na 3 miejscu. Pętlę kończą w sumie na 5 miejscu ze stratą tylko 2s. do 4 miejsca.

Załoga Niedźwiecki/Jakubowski już nas przyzwyczaiła, że w klasie RWD nie ma na nich mocnych, a coraz częściej wbijają się w generalkę zawodów, psując co nie co humory załóg w mocnych czteronapędówkach. Tak było i tym razem, pierwszy odcinek meldują się na 3 miejscu w generalce, na drugim, drugie :) tak więc po pierwszej pętli prowadzą w klasie RWD z przewagą około 10sek, natomiast w generalce zajmują 3 miejsce ze stratą 1,8sek do drugiej załogi Łopatka/Bereziuk.

Druga pętla nie przynosi jakiś spektakularnych zmian, Romel/Galu jadą swoje, utrzymując 5 miejsce w klasie, ale strata do załogi Martyniak.Buczkowska maleje do 1,4sek. Nie przeszkodziła nawet drobna wizyta "prawie" po za drogą:), po długiej prostej, gdzie prędkości sięgały 160km/h był lewy zakręt, na którym po pierwszym przejeździe uzbierało się sporo syfu. Romel prawą stroną auta znalazł się w rowie, ale jak szybko do niego wpadli tak szybko wypadli, nie byli osamotnieni, bo kilka innych załóg lądowała jeszcze głębiej, a nawet w polu :)

Jaro/Mały po kłopotach załogi Łopatka/Bereziuk w Mitsubishi Lancer, drugą pętlę kończą na 2 miejscu w generalce, ze stratą 11sek do liderów w Lancerze Evo IX prowadzonego przez załogę Drapikowski/Moroszczyk. W klasie przewaga wzrosła do 20sek. Na odcinki nr.4 załoga naszej bemki osiągnęła prędkość 97,7km/h, jest szybko.

Pierwszy odcinek trzeciej pętli okazuje się pechowy dla załogi Martyniak/Buczkowska, która na tym samym zakręcie co Romel na drugiej pętli sprawdzał głębokość rowu, wypadła całkowicie z drogi i straciła sporo sekund. Tym samym chłopaki z FIesty równą jazdą wskakują na 4 miejsce w klasie ze strata niecałych 5 sek do załogi Brylski/Szpot jadących Hondą. Do końca pozostał jeden odcinek i wydawałoby się że już nic się nie zmieni, ale nic bardziej mylnego. Romel pokazał pazura i na odcinku nr 6 wykręca 3 czas w klasie ze stratą tylko 0,64sek do lidera i wyprzedzają załogę Brylski/Szpot o ponad 5sek, daje im to na koniec 3 miejsce w klasie z przewagą tylko 0,9sek na chłopakami z Hondy, w generalce zajmują doskonałe 9 miejsce.

Jaro/mały utrzymali dobre tempo na trzeciej pętli, utrzymując 2 miejsce w generalce ze stratą 16sek do zwycięzców w Evo IX, klasę RWD wygrywają z przewagą ponad 30sek na załogą Kowalski/Syryca.

Tutaj można zapoznać się z wynikami.

W klasyfikacji ARP Ziemi Zachodniej Romel wskakuje z 6 na 4 miejsce w klasie 4 z 12pkt, Jaro z 30pkt prowadzi w klasie RWD.

Do końca sezonu pozostał jeden rajd, który odbędzie się w Listopadzie. Ale wcześniej jeszcze Jaro pojawi się na 1 Amatorskim Wyścigu Górskim. Będzie to jedyna na tą chwilę amatorska impreza w której startuje tylko kierowca i wzorowana jest na Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski (GSMP). Do pokonania będzie odcinek o długości około 4km, który w poprzednich latach był wykorzystywany w GSMP a zarazem jest fragmentem słynnego odcinka z Rajdowych Mistrzostw Polski - Rościszów-Walim. Później mamy finałowe rundy, najpierw Autoracing.pl RSPS (01.10.17) Walimska Jesień, a na koniec, 4-5.11.17, ARP Ziemi Zachodniej w Bielawie. Zapraszamy :)

Fot. Paweł Wawrzyn, P.Puchalski

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież