Walimskie Monte Carlo

 

19-20 stycznia odbyła się pierwsza runda nowego cyklu MSP Rally Trophy, Darvit Walimska Zimówka. Rajd w formie dwudniowej, po raz pierwszy składał się z dwóch odcinków, jednym z nich był już słynny Walim-przeł. Walimska o długości 3,5km, drugi zaś, to znany z dotychczasowej imprezy pod nazwą Grand Car Trophy, odcinek dokoła jeziora bystrzyckiego, Zagórze-Lubachów.

W sobotę jak zawsze odbiór administracyjny, BK oraz zapoznanie z trasą. Do zawodów zgłosiły się dwie etatowe załogi JA-RO Rally Team. Z numerem 25 mogliśmy zobaczyć załogę BMW, Jaro/Mały. Druga to oczywiście załoga Forda Fiesty, Romel/Galu, którzy otrzymali numer 47.

Podczas zapoznania okazało się, że oba odcinki różnią się diametralnie warunkami. Na Walimiu było wszystko, początek częściowo mokry, suchy, gdzie nie gdzie lód, druga część, im bliżej przełęczy tym więcej śniegu i lodu. Zagórze zaś w całej części suchy, z niewielką ilością syfu. Warunki można było porównać do słynnego rajdu Monte Carlo;), dobór opon, nawet w takiej imprezie miał kluczową rolę. Po zapoznaniu chłopaki mieli nie lada zagwozdkę, na jakich oponach pojechać. Ostatecznie po wszystkich za i przeciw, pierwsza pętla na zimówkach, a później zobaczymy.

Niestety właśnie ta pierwsza pętla rozstrzygnęła rajd, jeżeli chodzi o nasze załogi, już na pierwszym odcinku Jaro się obrócił i stracił około 18 sek. do Majkela (Michał Zawadzki), meldując się na 6 miejscu w klasie. Drugi odcinek to walka o utrzymanie się na drodze, ponieważ na suchym asfalcie na oponach zimowych, auto pływało jak po lodzie. Drugi odcinek kończą na 2 miejscu, ze stratą tylko niecałych 2 sek. Na miecie tego odcinka okazało się że zwycięzca obu odcinków stoi na poboczu. Coś się urwało, prawdopodobnie półoś, Jaro odholował chłopaków do serwisu i po szybkich oględzinach potwierdziło się, prawy przegub ukręcony. Jaro na szczęście miał zapasową półoś i pożyczył chłopakom. Romel tez poległ na pierwszej pętli, OS1 i 2 ukończyli na 6 miejscu w klasie, tracąc po pętli około 16 sek. do zwycięzców. Jak widać dobór opon był nie trafiony.

Na drugą pętle obie załogi założyły sliki, na Walim trochę to ryzykowne, ale na Zagórzu była szansa odrobić. O dziwo, wbrew pozorom, wybór okazał się słuszny. jaro wygrał OS3 z przewagą prawie 2sek. nad Majkelem, któremu udało się na czas wymienić półoś. OS4 to kolejne zwycięstwo załogi czerwonej bemki. Tym samym odrobili około 4 sek. Romel też odżył, wygrał oba odcinki drugiej pętli i odrobił też około 4 sek.

Trzecia pętla nie pozostawiła złudzeń, nasze załogi wygrały kolejne dwa odcinki, ale niestety Romelowi do zwycięstwa zabrakło 2,78sek., a że w klasie było ciasno ukończyli rajd na 3 miejscu, w generalce plasując się na 12 miejscu. Jaro/Mały, oddając swojemu głównemu rywalowi półoś, zameldowali się na 2 miejscu w RWD, ale strata nieco większa niż u Romela, bo wynosiła ponad 10sek., za to zyskali puchar Fair Play od zwycięzców, Michała Zawadzkiego i Filipa Bądkowskiego w czarnym BMW.

Jak już wiemy, druga runda MSP Rally Trophy planowana na 23-24 marca nie odbędzie się. Zastępca impreza po nazwą Walimska Wiosna, odbędzie się 11-12 maja w Walimiu. Do pokonania będą dwa odcinki, jeden to Walim-Glinno, znany z poprzedniej "Wiosny", ale tym razem w nieco przedłużonej wersji, chyba że znowu śnieg spadnie ;). Drugi odcinek to nowość dla naszych załóg, Zagórze Śl-Podlesie, jest to oczywiście fragment jednego z odcinków Rajdu Świdnickiego zaliczanego do Mistrzostw polski, Chłopaki mają teraz chwilę przerwy, aby przygotować swoje bolidy.

Fot. Wojciech Flejszczak, Daniel Iwanow

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież