Mamy mistrzów RSPS:)

 

I nadszedł ten dzień, 1 października odbyła się Walimska Jesień Rajdowa, finałowa runda Autoracing.pl Rajdowego Samochodowego Pucharu Sudetów. Organizatorem był Walim Rajdowy, który zafundował zawodnikom nowy odcinek z Jugowic do Rzeczki Górnej o długości 4,6km, z przejazdem przez centrum Walimia:). Był to kolejny fragment wykorzystywany w Rajdowych Mistrzostwach Polski, różna nawierzchnia, szeroko, wąsko, na dół, do góry. Jak się okazało odcinek był mega wymagający, ale o tym później.

W zawodach po raz kolejny pojawiły się nasze dwie etatowe załogi, Romel/Galu-Ford Fiesta prowadząc w klasie tylko 4 punktami musieli się mocno spiąć i dojechać na drugim, trzecim miejscu byle by zaraz za załogą Sznajderski/Marczewski, tylko wtedy była szansa na utrzymanie 1 miejsca. Natomiast Jaro/Mały w BMW mieli bardziej komfortową sytuację, mogli spokojnie dojechać nawet na 4 miejscu i to niezależnie od tego kto by wygrał w klasie :)

Biuro tym razem znajdowało się w Ośrodku wypoczynkowym „Na stoku” zlokalizowanym w Rzeczce, nasze chłopaki pojawili się tam programowo o 6 rano. Zapisy, oklejenie numerami i obowiązkowe BK. Jaro/Mały otrzymali średnio nastrajający 13 numer startowy, natomiast Romel/Galu 45. Jako, że zapoznanie odbyło się dzień wcześniej to mieli bardzo dużo wolnego czasu do odprawy. Na szczęście pogoda zapowiadała się na plus, słoneczko powoli rozgrzewało atmosferę jak i samych uczestniczących :).

Ruszył pierwszy podjazd, ruszył ale na tylko na chwilę, okazało się, że odcinek jest bardzo wymagający a zrobienie dobrego opisu to podstawa. Już na samym początku dachowała załoga Audi Quattro, za chwilę kolejne auto uszkodziło koło, tam znowu ktoś wpadł w baloty. Jaro jadący z numerem 13 na start czekał około 1 godziny. Im bliżej linii startu tym więcej dzwonów. Jedna z pierwszy załóg wróciła żeby poprawić podjazd, wystartowała zaraz przed naszą Bemką, chłopaki podjechali na linię startu, zaczęło się odliczanie i nagle na środek drogi wyskoczył jeden z organizatorów i zatrzymał start naszej załogi. Okazało się że Lancer startujący tuż przed nimi też wypadł z trasy. Nerwówka coraz większa, ale w końcu udało się wystartować. Jaro/Mały pierwszy podjazd pojechali bardzo dobrze, unikając większych błędów, po raz kolejny opis okazał kluczowy, a chłopakom coraz lepiej to wychodzi. Wygrywają klasę z przewagą około 6 sek nad załogą Wawrzyński/Podgórski w BMW E30.

Nasza druga załoga, Romel/Galu na swój start czekała przynajmniej 2 godziny, a cała pierwsza pętla trwała aż 4 godziny, gdzie przeważnie jest to 1,5h. Pierwszy przejazd Romel pojechał jak zawsze zachowawczo, ale wcale nie wolno, notując drugi czas, ponad 4 sek za swoimi głównymi rywalami Sznajderski/Marczewski w Peugeot 206. Oczywiście we znaki dawała się zbyt długa i czasami blokująca skrzynia biegów.

Druga pętla poszła już w normalnym tempie. Większość ochłonęła, a Ci co mieli wypaść to już wypadli szansy. Jaro/Mały o mały włos też zakończyłby drugi przejazd około 500m za startem. Było zbyt szybko na jednym z zakrętów i zabrakło miejsca żeby się dohamować do kolejnego , ciasnego, na szczęście na wprost była dróżka, celował w nią, ale w ostatniej chwili Jaro stwierdził że chyba auto skręci i skręciło, znaczy koła skręciły ale było nadal za szybko i puściły opony. Wylądował w krzakach, na szczęście obyło się bez większych szkód i szybko wrócił na drogę. Stracił niewiele, ale zameldował się na drugim miejscu, niecałą sekundę za chłopakami z E30.

Romel na drugim przejeździe się trochę rozkręcił i poprawił swój czas o ponad 7 sek, ale konkurencja też nie zwalniała i strata do Peugeota wzrosła o kolejne 5 sek. Najważniejsze że dalej tylko za nimi, tytuł był coraz bliżej :)

Trzecia pętla ruszyła szybko, nie wielu zawodników wierzyło w to czy pójdzie w ogóle, ale organizatorzy stanęli na wysokości zadania i poszła. Część zawodników przeliczyła swoje czasy i stwierdziła że trzeba atakować, czego efektem był kolejny festiwal dzwonów, zwłaszcza na słynnym kamieniu jakieś 300m przed metą. Jaro pojechał dużo spokojniej i bez problemów wygrał klasę RWD, poprawiając swój czas do pierwszej pętli o 4 sek. Tym samym drugi rok z rzędu zdobyli tytuł Mistrza Rajdowego Samochodowego Pucharu Sudetów (RSPS) w klasie RWD:)

Romel trzecią pętle też pojechał spokojnie, poprawiając czas do poprzedniego podjazdu o kolejną 1 sek, ale od Mateusza dostał kolejne 7 sek. Koniec końców zajęli doskonałe 2 miejsce w klasie IV i zdobyli tytuł Mistrza RSPS w tej klasie:)

Serdecznie gratulujemy naszym załogom.

Tutaj możecie zapoznać się z wynikami:)

Teraz chwila odpoczynku, a już 11-12 listopada (zmiana terminu, pierwotnie miał to być 4-5.11) zapraszamy na 2 BSK Tech Rajd Wikinga, finałowa runda ARP Ziemi Zachodniej. Baza rajdu będzie się znajdować na terenie OSIR-u w Dzierżoniowie. Organizator na swojej stronie zapowiada, że ma to być jedna z najlepszych rund w tym sezonie. W zawodach zobaczymy nasze etatowe załogi, Romel/Galu po Lądku są na 4 miejscu w klasyfikacji rocznej i mają szansę wskoczyć na podium a Jaro/Mały z szansą na drugi w tym roku tytuł Mistrzów klasie RWD :)

Więcej informacji wkrótce, zapraszamy do kibicowania:)

fot. Paweł Wawrzyn


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież